Jazda po szynach

Drzwi przesuwane nie skrzypią i nie trzaskają. Wystarczy nawet jedno skrzydło umieszczone w prowadnicy, że by tam, gdzie jest mało miejsca, wydzielić zamykaną wnękę.

Odręcznie

W takich drzwiach skrzydło porusza się na okuciu umieszczanym w prowadnicy nad wnęką. Standardowe rozwiązanie to wydatek nie większy niż kilkaset złotych. Składają się niego koszty okuć, mocowania, szyny i maskownicy. Trzeba do tego doliczyć skrzydło – najczęściej z płyty wiórowej o grubości 18 mm. Dodatkowo możemy jeszcze zamontować spowalniacze. Wyhamowuje on poruszające się drzwi, umożliwia także łatwe otwieranie skrzydła, bez użycia siły. Cały zestaw nadaje się do samodzielnego montażu. Najważniejszą częścią drzwi przesuwanych jest szyna z okuciem, które wkręca się w ścianę. Czy taka prowadnica wytrzyma każdy ciężar? Producenci zapewniają, że nawet zestawy spod znaku standard, mocowane właśnie do ściany, przenoszą obciążeni drzwi do 100 kg. To dużo, biorąc pod uwagę, że skrzydło zasłaniające typowy otwór drzwiowy o wysokości 200 cm i szerokości od 80 do 100 cm waży zwykle nie więcej niż 50 kg. Warto pamiętać, że w zależności od wagi dobiera się do nich odpowiednie okucia, z wyciszającymi oponkami. Drzwi przesuwają się wtedy bezszelestnie.

Pod prądem

Ciekawym, ale znacznie droższym rozwiązaniem są drzwi wprawiane w ruch napędem elektrycznym. Nie wstając z fotela, można je uchylić za pomocą pilota. System prowadnic, silniczek i okucia, w których spoczywa skrzydło, schowane są w specjalnej górnej kasecie. Ważnym elementem takiego systemu mogą się okazać stosowane dla bezpieczeństwa czujnik ruchu lub czujka podczerwieni. Odpowiednio zaprogramowane gwarantują, że drzwi nie otworzą się przed raczkującym malcem. Za wygodę trzeba jednak płacić. Podstawowy komplet jednoskrzydłowych drzwi, zdalnie sterowanych to koszt rzędu 6000 złotych wraz z montażem.

Materiał na skrzydło

Nadają się na nie zarówno płyty wiórowe, MDF, lite drzewo, jak i szkło – 10 milimetrowa hartowana tafla, która gdy się stłucze rozpada się na małe kawałki. Ostatni materiał wymaga specjalistycznego montażu. Jest też najdroższy. Ma jednak swoje wady – słabo tłumi dźwięki. Jeżeli chcemy, żeby zza zasuniętej części wnętrza nie dochodził hałas, wybierzmy raczej płytę wiórową lub MDF